Jak tworzyć listy kontaktowe? Daniel Bossy w kolejnym odcinku “Kampania wyborcza od A do Zet” – Audio + video

Jak tworzyć listy kontaktowe, które można wykorzystać w kampanii wyborczej? Daniel Bossy. Kampania wyborcza od A do Zet

Gościem kolejnego odcinka “Kampania wyborcza od A do Zet” jest Daniel Bossy, ekspert marketingu kreatywnego. Będziemy rozmawiać o tworzeniu list kontaktowych.


Daniel, czy marketing może nie być kreatywny?

Jak się okazuje, czasem jest niekreatywny, ale jest to nieskuteczny marketing. Jeżeli chcemy być skuteczni, to musimy być kreatywni. Dzisiaj działania konkurencji i innych podmiotów są tak duże i tak szerokie, że nie będąc dzisiaj kreatywnym tak naprawdę nie jesteśmy osobą, firmą, podmiotem – skutecznym. A więc kreatywność równa się najczęściej skuteczność. Jeżeli nie ma tej kreatywności to o efekty i realizację celów znacznie trudniej.

Jesteśmy w tej chwili w „Projekt kuchnia” w Starym Browarze w Poznaniu, słychać na zapleczu rzeczywiście kuchnię, a ten program ma być takim pokazaniem pracy od kuchni. Chciałbym, byś powiedział o narzędziach i o tym jak wykorzystywać te narzędzia do działań marketingowych. I tu mała uwaga. Daniel na co dzień specjalizujesz się w kampaniach sprzedażowych, a my mówimy w „Kampania wyborcza od A do Zet” o tym, że marketing kreatywny, marketing internetowy, można wykorzystywać – no właśnie – chciałbym wszystkich was zachęcić do tego, byście już dzisiaj zwrócili uwagę na to że marketing internetowy może przynosić dobre efekty, ale pod warunkiem że będzie pozytywnie i dobrze zaplanowany. W związku z tym – kampania marketingowa, to jaka?

Dobra kampania marketingowa to taka, która jest dobrze przemyślana, i czy osiągnie swój cel. Ale to, czy osiągnie swój cel zależy od tego co sobie zaplanujemy. Jeżeli uznamy, że każde działanie i każda kampania marketingowa dociera do osób, do ludzi. A ci ludzie mają jakieś uczucia, mają jakąś wiedzę o nas, o naszym produkcie. Często to my jesteśmy produktami i musimy przekonać do siebie, to ta kampania powinna uwzględniać przede wszystkim takie rzeczy jak to, że właśnie docieramy do grupy docelowej, która nas nie zna, która nie wie kim jesteśmy, co mamy. Jakie rozwiązania, przekonania, jakie obietnice możemy spełnić. Przez to też te osoby nie do końca muszą nas lubić, aż w końcu przechodzimy do kwestii zaufania. Jeśli ciebie poznałem, jestem w stanie określić, czy jesteś fajną osobą, wstępnie lubię ciebie i możemy się umówić na kawę, ale czy tobie ufam? Jeżeli tobie zaufam to dobrze wiemy, że sprzedaż, jaka by ona nie była – jest o wiele łatwiejsza ponieważ ja wiem, że to co mi polecasz to robisz ponieważ znasz też mnie.

Dobra i skuteczna kampania marketingowa to taka, która przeprowadzi nowego odbiorcę, który ma pierwszy raz styczność z tobą, z twoją firmą, z twoim produktem, z twoim brandem – przeprowadzi przez kroki: poznaj mnie, polub mnie, zaufaj i dopiero wtedy sprzedaj.

Bardzo często możemy obserwować takie kampanie marketingowe, gdzie ten system jest kompletnie odwrócony. Docieramy do nowych grup docelowych i od razu – kupuj, kupuj, kupuj. Często to są puste kampanie, które wypalają budżety ponieważ te osoby, do których docieramy nie są przygotowane na to żeby skorzystać z naszych usług, czy po prostu pójść za nami.

Czyli można powiedzieć, że czasami sprzedawcy chcą sprzedać coś, kogoś – bez tego elementu zaufania?

No niestety statystyka jest taka, że bardzo dużo – zaryzykowałbym nawet że większość kampanii w sieci – jest robiona w taki sposób, czyli skupiona na bezpośrednim, zimnym ruchu, bez tworzenia relacji, bez tworzenia więzi między odbiorcami.

Ty masz produkt, bierzemy ludzi, tworzymy reklamy, tworzymy kampanie – wchodźcie na stronę sprzedażową, niech to będzie squiz page. No niestety tak to nie działa.

Squiz page?

Taka strona wyciskająca. To są strony lądowania, które mają na celu wyciskać kontakty. Taka strona  squiz page to jest fajny element rozpoczęcia tworzenia relacji z ludźmi ponieważ na takich stronach lądowania możemy takim ludziom coś dać. Odwrócić kompletnie system.

Jak to zrobić? Jak zbudować listę e-mail w kilku krokach?

Przyjmijmy, że chcemy zbudować listę osób, które mogą być zainteresowane naszym materiałem wideo. Wystarczy zapromować taką stronę lądowania, gdzie w zamian za podanie swoich danych kontaktowych – może być to adres e-mail, może być to numer telefonu – w zamian za podanie tych danych możemy udostępnić ten materiał wideo. Jest to pierwszy element, za pomocą którego możemy zacząć pozyskiwać takie osoby do naszej bazy subskrybentów, bazy mailowej, bazy sms – udostępniając coś w zamian. Ten pierwszy krok poznania już jest wykonany, bo oglądając choćby ten materiał wideo te osoby poznają ciebie, poznają mnie, poznają to co mamy do przedstawienia i ta podróż od tworzenia relacji właśnie w ten sposób się zaczyna.

A co powiedzieć tym, którzy nie są przekonani do tego? Nie wiedzą co dać?

To jest problem. Trzeba się tego dowiedzieć. Fajnie jest kiedy mamy już jakieś zasoby, na podstawie których możemy coś stwierdzić. Mamy grupę znajomych na Facebooku, których możemy zapytać. Możemy stworzyć ankietę na Facebooku z pytaniem: Gdybym miał dla ciebie stworzyć np. pdf. w którym mógłbyś się dowiedzieć o tym i o tym to co byś wybrał? Wtedy te osoby same ci powiedzą co tak naprawdę chciałyby żebyś udostępnił. Jeżeli mamy zbudowany fanpage, to tym bardziej jest to grupa fanów która nas obserwuje i oni mogą powiedzieć czego od nas oczekują. Są grupy tematyczne na Facebooku, które powinniśmy wykorzystać, do których mamy dostęp wolny. W większości są to grupy otwarte, gdzie możemy wrzucić dowolny wpis (oczywiście niekomercyjny bo możemy zostać zablokowani), ale jeśli będzie to wpis w kontekście edukacji, jakiegoś kontentu wideo, to jak najbardziej one są na miejscu. Na podstawie tego zbudujmy wartość.

Czyli np. jesteś radnym, wójtem, burmistrzem, prezydentem i nie wiesz ile osób ogląda twoją stronę internetową, twój fanpage to za pomocą takiej krótkiej ankiety możesz zobaczyć po pierwsze jaka będzie odpowiedź, jakie oczekiwania, a z drugiej strony będzie można przygotować się do rozpoczęcia ciągłych działań.

Jeżeli mówimy w kontekście lokalnym to dla mnie np. gdyby opublikowano broszurę w formie pliku pdf „Co się zmieni w moim mieście przez 3-4 lata” to ja byłbym zainteresowany. Na pewno coś takiego bym pobrał. I te osoby, które się interesują tematyką lokalną to jest to grupa nad którą warto rozpocząć jakąś pracę.

 

Kamil Durczok, Tamara Bieńkowska, Mirosław Oczkoś, Rahim Blak, Daniel Bossy, Jacek Babiel, Grzegorz Turniak, wiedza.e-babiel.com; jak wygrac wybory; kampania wyborcza; tajniki polityki; wygraj wybory; wybory do jst; konsultant polityczny; podcast wyborczy; e-babiel.com; wybory samorzadowe; kampania wyborcza; wybory jst; wybory lokalne; http://www.wyborylokalne.pl

 

Jakich efektów oczekiwać jeżeli ktoś będzie robić coś takiego pierwszy raz?

To bardzo trudne pytanie. Trzeba odpowiedzieć na pytanie na jakie efekty się nastawiamy.

Jeśli ktoś ma kilkaset osób – znajomych na Facebooku.

Z tymi znajomymi to powiem szczerze nie pokładałbym aż tak wielkich nadziei.

A dlaczego? Dlatego, że część z nich jest w Nowym Jorku, a część w Dubaju? A inna część mieszka na drugim końcu Polski?

Część nie wykona żadnego ruchu, tylko dlatego by być biernym obserwatorem. Ja mogę tobie napisać życzenia na messengerze w momencie kiedy Facebook mi oczywiście przypomni, bo w przeciwnym wypadku o tym nie pamiętam.

Ale przecież to jest mała grupa. Ile możemy mieć tych znajomych? Nawet jeśli to byłby tysiąc to przypuszczam, że nie wszyscy znajomi są tymi z którymi się widzieliśmy, nie mamy takich relacji że jeśli poprosimy o udostępnienie to oni rzeczywiście to zrobią.

Grupa musi być tak zbudowana, żeby dotrzeć do znacznie większej grupy docelowej. Do pięćdziesięciu, stu, pół miliona osób. Ta kampania musi być tak zorganizowana, by do każdej z tych osób trafić i te osoby zaangażować. Tak więc skupianie się na grupie znajomych nie ma sensu.

Płacić Facebookowi?

Trzeba płacić Facebookowi. Facebook wręcz zmusza nas do tego, żeby płacić.

Ile płacić?

Jak najwięcej. Pod warunkiem, że się nam to zwraca i że widzimy efekty. W przypadku sprzedaży bardzo łatwo jest stwierdzić. Można zobaczyć ile było zamówień.

A jeśli chcę budować listę kontaktów?

To pojawia się spojrzenie długoterminowe. Bo kiedy naszym celem jest stworzenie pewnych relacji to powinno to być zrobione znacznie wcześniej. Dwanaście miesięcy to jest minimalny okres, żeby zająć się tematem. A jeśli zrobimy to jeszcze wcześniej to tym lepiej, ponieważ koszty wtedy będziemy ponosić mniejsze a efekty będą większe. Dlaczego? Chociażby z tego powodu, że jesteśmy w stanie zaplanować sobie działania organiczne na Facebooku. Działania organiczne, czyli takie, za które nie będziemy płacić. Facebook daje nam możliwość docierania do różnego rodzaju osób przez udostępnianie fajnego contentu. Facebook nas wynagradza za to, że tworzymy coś fajnego. Jeżeli ja stworzę fajny post, a ty go skomentujesz to twoi znajomi widzą, że ty skomentowałeś mój post. Jednocześnie widzą też ten post. W ten sposób stworzyłeś na moim, zasięg organiczny. Nawet jeśli ciebie nie mam na swoim fanpage’u, to przez twoją aktywność trafiam do większego grona osób.

Ale tylko taka aktywność w formie komentarza, a nie aktywność pod tytułem „Lubię to”.

Też będą to widzieli. Jeżeli udostępnisz, to tym lepiej. Ale komentarz jest lepszy od „Lubię to”. Ponieważ wykonujesz większą aktywność.

Aktywność zostaje i jest widoczna dla większej ilości osób. 

Będzie to miało wpływ na zasięg ponieważ Facebook oblicza wskaźnik trafności i te komentarze mają większą wartość. Ale patrząc nie tylko pod kątem Facebooka, ale tworzenia relacji – ty mi dajesz komentarz, a ja tobie odpowiadam – to my już zaczynamy rozmawiać. Nie jest to taka rozmowa jak tu przy stole, ale dzisiaj kiedy większość rzeczy robimy w sieci (zakupy, wysyłamy pocztówki, oglądamy filmy) to taka rozmowa może być na równi z tym co robimy teraz.

Jakiś czas temu opublikowałeś taki wpis: 15 kampanii reklamowych na twoim koncie. Czy jest coś co oprócz tej podstawowej kampanii reklamowej – powiedziałbyś ludziom – warto w to uderzyć?

Jednym z takich narzędzi, które przyniosło mi największy efekt z najmniejszym nakładem finansowym to jest użycie botów na Facebooku. Są to fajne narzędzia, które automatyzują tworzenie relacji z naszymi odbiorcami, z naszymi fanami. Może to tak trochę brzydko brzmi – ale one wykonują pierwszy krok, który zachęci do tego by przejść na stronę lądowania, żeby zostawić swój kontakt. Zachęca do tego, by zostawić komentarz – one dobrze działają ponieważ tworzenie bota, który automatycznie odpowiada na twój komentarz, w zamian udostępniając tobie jakiś bonus (pdf albo wideo), to to bardzo mocno zwiększa zasięg. Na moim fanpage’u który za chwilę będzie miał 10 tysięcy fanów w momencie kiedy wrzucałem post strona miała 9100 fanów, a zasięg organiczny był na poziomie 45 tysięcy. Co to oznacza? Oznacza to że Facebook obcina zasięgi na fanpage’u 10-tysięcznym, daje zasięg posta na 2-2,5 tysiąca, to tutaj stała się rzecz odwrotna. Dotarliśmy do znacznie większej grupy osób niż tylko te osoby, które są fanami.

Czy to jest droższe niż reklama na Facebooku?

To jest bezpłatne. Te narzędzia mają szeroką funkcjonalność. One mogą obsługiwać rozmowy na messengerze, mogą pozyskiwać bazy subskrybentów, później możemy jednocześnie do wszystkich osób, które jakąś akcję z nami wykonały – wysłać wiadomość za pomocą Facebooka. I takie wiadomości cieszą się bardzo dużym openratem, czyli współczynnikiem otwarć wiadomości. Ostatnio analizowałem moją wiadomość – ona miała 98 procent otwarć.

Ale tylko do osób, z którymi miałem kiedyś jakąś aktywność. Czyli samo to, że ty zapiszesz się do mojej listy, albo ja zapiszę się do twojej listy i będę twoim znajomym to jeszcze za mało?

To jest jeden krok. Boty to drugi kanał za pomocą którego możemy do naszych odbiorców docierać.

Gdzie szukać więcej informacji na temat botów?

Ostatnia informacja jest na moim fanpage’u, tak więc wystarczy wpisać w wyszukiwarce na Facebooku Daniel Bossy, można szukać na moich szkoleniach, bądź też na szkoleniach osób które zajmują się marketingiem internetowym.

Ile czasu trzeba, żeby wdrożyć takie narzędzie?

15-20 minut i mamy gotowego posta. Mi pierwszy wpis wygenerował ponad pół tysiąca samych komentarzy, wygenerował listę mailingową ponieważ działało to w taki sposób „Chcesz się dowiedzieć jak zrobiłem tego bota – zostaw komentarz, a bot wyśle tobie wiadomość”.

W tym poście był też podpięty link, ponieważ mam świadomość że są osoby które chcą działać bardziej anonimowo na Facebooku. Skomentowanie pokazuje u Twoich znajomych, że to zrobiłeś. Dlatego ja załączam też link, który zachęca do zapisu na listę mailingową ale nie będzie pokazywać tego że ja to zrobiłem fizycznie i moi znajomi tego nie będą widzieli. Tu akurat było wygenerowanych 1500 kliknięć w pierwszej dobie. Można powiedzieć, że post fizycznie zaangażował 2500 osób na fanpage’u 9-tysięcznym.

To jest jedno z narzędzi, które można wykorzystać w komunikacji z wyborcami. Bez względu na to, czy ja ich znam z imienia i nazwiska, choćbym ich miał w swojej bazie jako znajomych, gdybym miał z nimi jakieś interakcje – można by było to wykorzystać. 700, 1800 to liczby, które czasami decydowały o tym, że ktoś zostaje wójtem gminy!

Tak, ja tutaj mówię o skali swojego biznesu, gdzie obsługuję bazę kilkunastu tysięcy adresów mailowych. Tutaj mówimy też o skali większej i wiadomo, że jeśli mamy dostęp do większego źródła, bądź też zaczynamy finansować kampanie, czyli zaczynamy docierać do grup, które nie są naszymi fanami ale są naszą grupą docelową, to wtedy nagle to zaczyna generować znacznie większe wyniki.

Powiedz więcej o tych grupach i płatnej reklamie na Facebooku.

Facebook jest dziś jedną z najlepszych maszynek do generowania ruchu i tworzenia relacji. Dlaczego? Ponieważ Facebook ma niesamowitą liczbę informacji o nas. Facebook jest w stanie przewidzieć czasem rozwód a robi to na podstawie tego, że rzadziej wrzucamy tam sweet focie. Facebook na podstawie zdjęć określa ile mamy dzieci, określa czy podróżujemy. I z racji tego, że Facebook ma te wszystkie informacje, możemy Facebooka poprosić (a są do tego narzędzia) aby wybrał dla nas taka grupę odbiorców, która nas interesuje. Możemy dokładnie określić miejscowość, terytorium osób które nas interesują, możemy określić wiek, możemy określić czy te osoby pracują czy nie, czy mają dzieci czy nie, ile zarabiają i kiedy już znajdziemy taką swoją grupę odbiorców, wyborców to w tym momencie możemy zacząć tworzyć kampanię. Na ten moment mamy 15 albo 16 różnych strategii reklamowania na Facebooku, wrzucamy budżet w te konkretne działania po to, żeby ta kampania którą stworzyliśmy dotarła do tej grupy którą stworzyliśmy.

Co robić, kiedy efekty które zakładaliśmy są inne i nie osiągamy tego co sobie zakładaliśmy?

Trzeba optymalizować. Dla mnie przewagą reklamy w sieci jest to, że ja mogę czytać. Ja mogę sprawdzać. Jeżeli weźmiemy plakat albo telebim, który stoi przy skrzyżowaniu, wrzucamy jakąś kwotę i miesięcznie opłacamy ten telebim to na jakiej podstawie jesteśmy w stanie stwierdzić czy on faktycznie dla nas zarabia?

Sprzedawca mówi tylko o tym ile osób go zobaczy!

Co z tego że ktoś to zobaczy. Ile osób z tego wejdzie na moja stronę, ile będzie zakupów – nie jestem w stanie tego stwierdzić. W internecie każdy krok jestem w stanie przeanalizować. Widzę ile osób widziało moją reklamę, widzę ile osób kliknęło w tą reklamę, widzę ile osób po kliknięciu w tą reklamę wchodząc na moją stronę wykonało konkretną akcję, ile osób pobrało materiał, ile osób polubiło fanpage. W ten oto sposób analizując ścieżkę, tą drogę którą przechodzi klient, ta osoba którą chcemy pozyskać – jesteśmy w stanie stwierdzić gdzie jest wąskie gardło i po prostu naprawić to. Na każdym etapie są dostępne narzędzia za pomocą których robimy split testy, testy A – B. Co to oznacza? Oznacza to to, że robimy dwie kompozycje: np. w jednej kompozycji mam założony czarny t-shirt, a w drugiej koszulę w kratę i ten ruch pokazuje nam co się bardziej podoba – to, czy to. Ja dzięki tym współczynnikom jestem w stanie stwierdzić, które działanie opłaci się bardziej na początku, zoptymalizować to i później kiedy cała kampania nabiera rozpędu i coraz większy budżet w to kładę, to jestem świadom tego, że będę miał coraz większe efekty.

Daniel, powiedz jak ty zbierasz dane?

Ja zbieram dane przez to, że się dzielę. Przez to, że mówię o narzędziach, przez to, że mówię jak można zrobić odpowiednie rzeczy, przez to że mówię jak można sprzedawać w sieci, przez to że mówię jak tworzyć reklamy i wszystko to co mówię udostępniam bezpłatnie. Czy faktycznie bezpłatnie? No, trzeba ten adres mailowy zostawić. Bo wtedy dla mnie działanie marketingowe ma sens, bo wtedy ta osoba wpada w tzw. lejek sprzedażowy, który działa automatycznie. No i teraz ile ten e-mail jest warty? W różnych branżach różnie to wygląda. W mojej branży określam wartość e-maila na około 5 złotych, ale w branży forex to już 20-25 złotych, w nieruchomościach 100-150 złotych.

Ale to wszystko zależy od tego, co dalej będzie się dziać z tym kontaktem.

Jeżeli wartość leada oceniam na 10 zł to każda wartość pozyskania poniżej 10 zł będzie dla mnie na plus. Dlatego, jeżeli stwierdzamy np. w kontekście wyborów, że potrzebujemy konkretnej ilości głosów, mamy taki budżet, to obliczamy ile potrzebujemy na pozyskanie jednego leada i wtedy jesteśmy świadomi, że te działania które podejmujemy i ten koszt pozyskania jednego leada, jest mniejszy od tej wartości którą sobie założyliśmy.

Daniel, jakie jest według ciebie najlepsze narzędzie do budowania stron lądowania, które możesz zarekomendować?

Jeśli chodzi o narzędzia, to można wróżyć upadek niektórym systemom, dlatego, że one się nie rozwijają i nie idą z duchem postępu. Przetestowałem wiele narzędzi i faktycznie nie wszystkie się nadają do tego. Na dziś niektóre narzędzia nie posiadają dobrych split testów, dzielenia, wariacji stron lądowania, gdzie pod jednym linkiem mamy kilka kompozycji stron.

Czasami się zastanawiam, kiedy spotykam ludzi którzy reprezentują nas – oni mówią – ja wiem lepiej. Co komputer może mi powiedzieć na temat tego jaka kampania będzie lepiej wyglądać?

Tylko, że to nie mówi komputer, tylko odbiorcy mówią. Dlatego często klient upiera się przy swojej wersji a ja mówię, żeby nie kierować się swoimi przekonaniami. My – jesteśmy jedną osobą. I jesteśmy zaangażowani. Widzimy te rzeczy inaczej. Dlatego warto posłuchać tych ludzi, którzy mają być obsługiwani przez nasze systemy, przez nasze strony lądowania.

Jednym z takich narzędzi jest InstaBuilder. To jest prosta wtyczka do wordpressa, ale ona posiada wszystkie funkcjonalności, których ja bym sobie zażyczył. Zakup wtyczki to jest koszt jednorazowy. Jeśli dobrze kojarzę to jest koszt 300-350 zł, tak więc jest to jednorazowa inwestycja. Za jej pomocą możemy budować bez limitu strony lądowania i badać je pod kątem skuteczności, możemy budować strony tzw. thank you page, które będą angażować po pobraniu materiału do kolejnego kroku, np. do polubienia fanpage’a – jesteś w mojej bazie mailingowej, dlaczego nie miałbyś być moim fanem? Jest to też narzędzie pod kątem sprzedażowym, które ma różne funkcjonalności, np. ukrywania pewnych elementów i pokazywania dopiero w odpowiednim czasie, kiedy dana osoba jest przygotowana do tego żeby zakupić produkt.

Ten system daje też możliwość wysyłania sms’ów?

Ten system pozwala zintegrować ze sobą system do zbierania numerów telefonów. To jeden krok. Całe nasze działania dzielimy na trzy kroki. Pierwszy to generowanie ruchu. Z Facebooka ci ludzie trafiają na nasze strony lądowania stworzone za pomocą InstaBuildera. Teraz InstaBuilder zbiera te informacje i wysyła do systemu e-maile i sms’y.

Czyli kierować ludzi do strony lądowania, a nie do mojej strony?

Tak. Ponieważ będąc na twojej stronie widzę mnóstwo zakładek, mam galerię, kontakt, blog, wpisy i ja mogę sobie skakać po twojej stronie, mogę trafić na stronę z reklamy (czyli kliknąć w reklamę ja tobie wygeneruję koszt, poskaczę sobie po twojej stronie i wyjdę sobie z niej – co ty będziesz miał ze mnie – nic!).

I nie dowiem się kim jesteś, czym się interesujesz…

Dokładnie! Są oczywiście systemy, które nagrywają na żywo ruch na stronie – np. system Smartsup, albo HotJar (też bezpłatne narzędzia). Możesz dzięki nim obserwować co twoi klienci, twoi odbiorcy robią na twojej stronie.

Dlaczego nie na twoją stronę główną? Dlatego, że nie jesteś w stanie przewidzieć i nie jesteś w stanie zaangażować twojego odbiorcy. Na stronie lądowania masz jedno wyjście. Albo pobierasz to co ja chcę udostępnić i podajesz adres e-mail, albo nie i wychodzisz z tej strony.

Takie strony lądowania, takie strony squizzpage’owe, one mogą mieć nawet 50-60 procent konwersji. Co to oznacza? To znaczy, że połowa lub więcej osób, potrafi zostawić swoje dane kontaktowe. W przypadku, kiedy kierujesz ruch na główną stronę to nie będzie nawet 5 procent.

Czyli skuteczność zawołania „Zapisz się do newslettera” gdzieś we wpisie radnego, czy na jego stronie jest dużo mniejsza na blogu, niż na stronie lądowania. 

Samo sformułowanie „Zapisz się do newslettera” to już jest mało skuteczne i mało kreatywne. To było może skuteczne może 10 lat temu, kiedy zaczynano budować te systemy marketingowe, a dzisiaj ludzie chcą coś zrobić z jakiegoś powodu. Dlatego, jeśli chcemy żeby ktoś coś wykonał, dajmy mu coś w zamian. Samo „Zapisz się do newslettera” mi nic nie daje. Nie wiem co będę z tego miał.

Stąd te prezenty w sklepach internetowych.

Tak, tak. Np vouchery rabatowe, bądź prezenty w postaci pobrania materiału w postaci elektronicznej książki – możemy to zautomatyzować i nie mamy kosztów duplikowania tego.

Na zakończenie proszę powiedz o największych błędach kampanii marketingowych i kampanii on-linowych.

Kilkakrotnie popełniłem takie wystąpienia na konferencji „Top 10 błędów marketingowych”, jest to gdzieś na moim kanale, na YouTubie – jednym z głównych błędów jest błędne obranie grupy docelowej, albo stwierdzenie, że grupy docelowej nie muszę określać bo im do większej grupy docelowej dotrę tym lepiej.

Pojawia się pewne „ale”. Nie mamy nieograniczonego budżetu. Nawet miliony rzucone nie przyniosłyby takiego efektu. Ważne zatem jest prawidłowe określenie grupy docelowej. Facebook na podstawie grupy docelowej będzie określać koszt naszych reklam, to nie jest tak, że za każdą reklamę zapłacimy tyle samo, a różnica budżetu będzie wynikać z tego, czy dotarliśmy do 100 osób, czy do tysiąca. Facebook analizuje i dba o to, by treści, które są wyświetlane na wallach swoich użytkowników, żeby one były wartościowe. Jest coś takiego jak współczynnik CTR – to jeden z podstawowych współczynników który określa czy ona dla Facebooka jest ok, czy nie. Jeżeli mam grupę odbiorców około 1 tysiąc osób i sto osób reaguje na moją kampanię to CTR jest na poziomie 10 procent, jeżeli reaguje 10 osób, to CTR jest na poziomie 1 procenta. I Facebook widzi, że ta kompozycja na poziomie 10 proc. się podoba i mnie nagradza za to, zmniejszając mi stawki za reklamy. W przypadku, kiedy ten CTR jest niższy, widzi że grupa docelowa nie jest zainteresowana tym co tam się reklamuje dlatego ten koszt jest większy. To jest pierwszy błąd. A drugi jest taki, że całe nasze działania po reklamach, czyli strony lądowania, mailingi, sms’y, booty, to te osoby będą mniej zainteresowane tym co tam będziemy udostępniać ponieważ nie są naszą grupą docelową.

I już zupełnie na koniec – gdzie szukać informacji na twój temat, jak współpracować z tobą?

Najłatwiej wpisując w Google „Daniel Bossy”, na Facebooku wpisując dokładnie tą samą frazę znajdziecie profil firmowy (szukajcie profilu z logo), bądź też na YouTube znajdziecie bezpłatne materiały albo na stronie internetowej www.danielbossy.pl

Przyszło mi do głowy jeszcze jedno pytanie. Jesteśmy ponad rok przed wyborami samorządowymi – gdyby dziś zadać pytanie o to ile czasu trzeba na to, żeby stworzyć dobrą bazę kontaktów, ile czasu zupełnie zielona osoba, która nie ma takiego doświadczenia jak ty potrzebuje na to by wdrożyć narzędzia i stworzyć dobrą bazę kontaktową?

Zawsze mówię, że dobry plan wdrożony dzisiaj jest lepszy niż idealny stworzony jutro. Znam mnóstwo osób, które jeszcze rok temu mówiły że coś planują a jak rozmawiamy dzisiaj to one dalej planują, a są osoby, które nie miały może idealnego planu ale wystartowały i mają naprawdę bardzo duże efekty. Dlatego stworzenie dużej bazy na poziomie 10, 20 tysięcy adresów e-mail to nie jest problem. Zrobienie tego przez rok, tym bardziej. Wszystko zależy od zaangażowania i ilości włożonej pracy, a także budżetu. Dobry skuteczny plan, który będzie przewidywać, że coś może pójść nie tak, to mamy jakieś awaryjne rozwiązania, to tak naprawdę w krótkim czasie możemy to sobie założyć.

Jeszcze chciałbym w formie prezentu zaprosić wszystkich na szkolenia, które odbywają się cyklicznie online, gdzie pokazuję różnego rodzaju rozwiązania i narzędzia, krok po kroku – szkolenie jest bezpłatne, wystarczy kliknąć i zarejestrować się.

https://goo.gl/xKqJB1

Powiem więcej. Ja już uczestniczyłem w tym szkoleniu. A przed szkoleniem przychodzi przypomnienie!

Przypomnienie telefonicznie i mailowo.

To jest dobre! Czasami zapisujemy się na jakieś szkolenie i zapominamy, że dziś wieczorem ma się coś odbyć…

Sam zapis na to szkolenie pokaże tobie jak to wszystko działa. Od momentu zapisu ten system, o którym teraz mówiliśmy zacznie już działać, zacznie tworzyć naszą relację po to, żebyśmy się polubili.

Dziękuję za rozmowę

Podziękowania dla “Projekt kuchnia” za pomoc w realizacji programu.
https://www.facebook.com/projektkuchniapoznan/
http://projektkuchnia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *